Nie od razu Rzym zbudowano

Grudzień 2, 2012 w Aktualności

W przeciwieństwie do poprzednich wiadomości, chciałbym byście tą przeczytali uważnie, od początku do końca. Ważne jest to dla mnie, gdyż chcę byśmy wspólnie podjęli decyzje dotyczące losów naszej akcji, naszego przesłania i naszych idei. Chcę przedstawić wam stan faktyczny oraz możliwe rozwiązania. Prosiłbym byście przedstawili w komentarzach pod tekstem swoje zdanie. Nie cenzurujemy ich, jedynie „spam filter” blokuje podejrzane, ale jak przeczytamy, że tekst od was nie jest reklamą środku na przedłużenie… to go opublikujemy.

Akcję Piwo Pod Chmurką rozpoczęliśmy około dwa lata temu w Szczecinie. Za sugestią moich kolegów zaczęliśmy tworzyć ruch na początku próbując rozwiązać lokalny problem. Była petycja, potem spięcie z urzędnikami. W końcu pomysł – zmieńmy prawo. Znaleźli się popierający, media się zainteresowały nami. Wszystkim podobało się to, że nie przypisujemy się do żadnej partii i że nie idziemy na wojnę, ale na dyskusję. To dało nam bardzo dużo punktów zwłaszcza w prasie. Stworzyliśmy projekt, który często z wami dyskutowaliśmy. Zaczęliśmy zrzucać się na gadżety, szykować akcję.

Nie udało nam się zarejestrować pełnoprawnego stowarzyszenia, gdyż prawnik miejski doszukiwał się na siłę błędów w statucie. Z braku czasu ruszyliśmy w kierunku założenia Komitetu Obywatelskiego, nie martwiąc się o struktury.

Trzy miesiące temu po wielkich problemach udało nam się zarejestrować Komitet Obywatelski w Sejmie RP. Z ogromną pomocą przyjaciół ruszyliśmy dość ostro. Większość podpisów zebraliśmy na Przystanku Woodstock pomimo strasznej pogody oraz słabego przygotowania. Tutaj wyrazy podziękowania należą się przyjaciołom, którzy bezinteresownie się przyłączyli oraz Kontestacji, oraz Wolnemu Browarowi. Bez was było by ciężko.

Ile zebraliśmy. Nie wiem dokładnie, gdyż osoby odpowiedzialne za liczenie jeszcze się tym zajmują, ale jak będziemy mieli ¼ wymaganych podpisów będę w bardzo pozytywnym szoku.

Teraz mamy ponad 10,000 popierających na Facebooku, co może i jest mało, może nie. Stale w sprawach piwa kontaktują się z nami redakcje Tok.fm, Wyborczej, Mediów Regionalnych, Polsatu. TVP, TV Pomerania, byli też Radio Czwórka i Radio Eska. Nasz projekt dodatkowo drugim torem idzie w sejmie na rękach posłów RP. Może się uda, może nie. W poparcie jego próbowaliśmy angażować posłów innych klubów, póki co w teorii mamy lekkie wsparcie z PO, ale w teorii, gdyż może się okazać, że projekt polegnie bo niosą go pomarańczowi.

Myślę, że mimo wszystko zaszliśmy daleko, bez silnego wsparcia politycznego, struktur, pieniędzy (jesteśmy oficjalnie kilka tysięcy na minusie, a nie wiem czy w rzeczywistości nie kosztowało nad to więcej). Niestety nie mogliśmy liczyć na znaczące wsparcie finansowe, jako komitet nie wolno nam było brać wsparcia od dużych koncernów piwnych (gdyż mają kapitał zagraniczny), a małe nie odpowiadały nam. Jednak nie poddaliśmy się, a wspomogli nas Ci co sami za wiele nie mają. Za co serdecznie, z całego serca dziękuję.

Oczywiście, zdaję sobie sprawę, iż znaczna część winy leży po mojej stronie, bez względu na to czy przesądziło by to o całości czy tylko części akcji. Ze względu na pracę, jaką wykonuję nie jestem w stanie zajmować się wszystkim, tak jak i koledzy, do których może w sercu mam lekką pretensje, ale też rozumiem, że nie raz nie mogli być na posterunku, bo inaczej nie mieli by za co opłacić rachunków. Każdego pracę i wkład chciałbym docenić i podkreślić. Piwo Pod Chmurką to nie ja, nie my, to WY.

Co dalej? Myślę, że nie wolno nam zaprzepaścić tego co mamy. Podpisy należy przeliczyć dokładnie (może nawet z udziałem urzędowej komisji), a potem zutylizować, by wasze dane osobiste nie trafiły w niepowołane ręce. Jednak nie wcześniej, jak nie będziemy mieli pieczątki mówiącej, że jednak udało nam się zebrać X podpisów. I tak poniżej 100,000 mają one wartość moralną, a nie prawną.

Chcielibyśmy założyć w końcu stowarzyszenie, z siedzibą w Warszawie. Chciałbym przekazać moc wykonawczą osobom zaangażowanym, silnym, oddanym, ale mam jedną obawę. Nie chciałbym by nasz ruch został przechwycony przez jakiekolwiek ideologie, partie, etc. Myślę, że mam prawo jako jedne z twórców powiedzieć, że nie ma miejsca na podziały w tym co stworzyliśmy. W Piwo Pod Chmurką nie interesuje nas czy jesteście lewakami, narodowcami, kapitalistami, czy komunistami, ateistami, katolikami, białymi czy czarnymi. Ważne, że chcecie obywatelskiej wolności i kultury czegoś co czy chcemy czy nie chcemy jest częścią naszej historii. Jestem gotów nadal służyć jako głos, strategia, zwłaszcza, że wiem, że ton jaki narzuciłem jest tym, którego media chcą słuchać. Nie traktują nas jako narwańców, ale jako głos rozsądku. To naprawdę ważne.

Wówczas, gdy PPCh miało by określone struktury w skali kraju, możemy podejść do poszukiwania środków, bez których nie przejdziemy. Potrzeba co najmniej kilkudziesięciu tysięcy na same ustawowo wymagane ogłoszenia i informacje o akcji. Do tego dochodzą koszulki, które dałbym wam wszystkim jakbym miał za co je wam kupić. Ale jak pisałem wcześniej na konto komitetu nie wpłynął ani jeden przelew. A składki, które po piątaku wpłacili nieliczni nie pokryły nawet kosztu kart.

Mając środki i ludzi możemy przystąpić do zbiórki, może uda nam się dogadać z siecią 118 na ten temat by mieć większą moc przebicia. Ale najważniejsi jesteście WY.

To co mogę wam obiecać. Jak długo mam coś do powiedzenia w PPCh nie będzie to narzędzie polityczne i nie poddamy się. Mam nadzieję, że będziecie z nami. To wy nas wynieśliście tutaj i to dla was to robimy.

Łukasz Sielski

Print Friendly