Dlaczego potrzebne są zmiany w Ustawie na przykładzie Szczecina – przykład dla przeciwników

Sierpień 7, 2012 w Aktualności

Jeśli chcemy zamknąć idee Ustawy o Wychowaniu w Trzeźwości i Przeciwdziałaniu Alkoholizmowi oraz nasze propozycje zmian w jednym zdaniu moglibyśmy napisać, iż ich celem jest uchronienie dzieci i młodzieży od widoku spożywania alkoholu nie ograniczając wolności ludzi dorosłych. Oczywiście idea taka jest dobra, ale przypomina walkę z wiatrakami. Dlaczego? Gdyż wciąż będą one widzieć osoby, które niezbyt przejmują się przepisami oraz osoby spożywające alkohol w tzw. ogródkach piwnych. Ponadto obecny stan prawny jest na tyle niejasny, iż tworzy bardzo niebezpieczne luki. Poniżej przedstawiamy naszą interpretację przepisów na przykładzie Szczecina. Oczywiście nikogo nie zachęcamy do wykorzystywania ich, gdyż sądy podobnie jak policja i straż miejska uogólnia lub tworzy „w locie” pewne definicje, których w prawie nie ma. Chcemy jedynie pokazać jak daleko idące szkody tworzy obecne prawo, nawet przy dobrej woli jego autorów i naszych lokalnych rajców.

Ustawa o Wychowaniu w Trzeźwośći i Przeciwdziałaniu Alkoholizmowi zabrania spożywania przedewszystkim na:

  • ulicach – ustawa o drogach publicznych
  • parkach – brak definicji
  • placach – brak definicji

Uchwała Rady Miasta Szczecin zabrania spożywania na terenie:

  • bram,
  • klatek schodowych,
  • strychów,
  • piwnic i
  • podwórek (brak definicji, niejasne określenie) współdzielonych budynków mieszkalnych

Poniżej prezentujemy miejsca, które naszym zdaniem pokazują sytuacje, gdy służby porządkowe zmuszone są do bezprawnego egzekwowania zakazu (gdyż go tam nie ma lub możliwe, iż nie ma) oraz miejsca, które niejako rykoszetem są objęte zakazem.

Teren Wałów Chrobrego. Małe placyki (choć nie nazywają się placami) mogą być uznane za takowe i raczej możemy spodziewać się tam mandatu. Ale jednak, jeśli spojrzymy na ukośne zbocza, to trudno nam dopasować je do którejkolwiek definicji. Podobnie jak wielki trawnik w okolicy Teatru Kana, który nie jest ani częścią ulicy, ani nie jest placem, ani parkiem. Do mandatów wystawionych na tym terenie można mieć wątpliwości, choć z drugiej strony w pobliżu jest szkoła i warto było by ją od takich widoków uchronić.

Przykład zupełnie w drugą stronę. W Puszczy Bukowej wybudowano ładne wiaty na terenie polan Widokowej i Słonecznej. Aż prosi się o grilla, kiełbaskę i piwko do tego. Nic złego. Wielu porządnych mieszkańców tego miasta lubi tak spędzać czas. Ale… znajdują się one na terenie Parku Leśnego. Co to oznacza? Iż tylko dobra wola policji chroni nas często przed mandatem, za coś co wydaje się takie normalne.

Ostatni przykład. Duży nieużytek przy ul. Taczaka. Trudno podciągnąć to pod niejakie podwórko. A przecież to miejsce jest pod oknami mieszkań. Powołując się na Ustawę i Uchwałę można walczyć o unieważnienie mandatu otrzymanego w tym miejscu. Ale może lepiej by uporządkować to?

Ten krótki przykład ideanie pokazuje, iż obecne prawo nikomu nie służy. Piętnuje spokojnych obywateli, którzy chcieliby skorzystać z uroków zieleni naszego miasta i daje enklawy tam, gdzie chcielibyśmy spokoju. Dlatego w poniedziałek 13 sierpnia składamy w Sejmie projekt zmian w Ustawie, który ma pozwolić kultularnie wybrać się z piwem w plener i uchroni nasze pociechy od widoku alkoholu w miejskiej dżungli.

Print Friendly